## Imię : Klain Dragan
## Historia Barbarzyńcy
"Wszyscy umierają, rzecz w tym, żeby umrzeć dobrze."
Dla członków rodziny *Dragan* ta filozofia rządzi całym ich życiem. Za najwieksze osiągniecie uważane jest zapisanie się na wieki w opowieściach i pieśniach rodzinnych walcząc i umierając z rąk potężnych nieumarłych ku chwale Gorum - a. Tradycja ta została zapoczątkowana przez pierwszego zapamiętanego przodka - Richter, który zginął podczas Lśniącej krucjaty z ręki samego Tar-Baphometa. Od tamtej pory każdy potomek Richtera przechodził rygorystyczny trening i poznawał wypracowane przez pokolenia techniki wysyłania zmarłych z powrotem do Pharasmy, a kiedy osiągnie dorosłość i jego mentor stwierdzi, że jest gotowy wyrusza na rytuał przejścia. Młody członek klanu musi zabić imponującego nieumarłego, lub zginąć w chwale. Młodziki zazwyczaj polują na zlecenie ale zdarzało się, że przyłączali się do armii bądź grup awanturników jeżeli istniała szansa na walkę z potężnymi nieumarłymi. Jeżeli się zasłużą i powrócą do rodzinnego domu dostają pełnię praw rodzinnych i mogą szkolić kolejne pokolenia. Rzadko zdarza się aby w rodzinie pozostał ktoś na tyle stary aby walczyć bo albo zginęli na szlaku albo wyruszyli szukać chwalebnej śmierci. Niestety rodzina jest podzielona na dwie frakcje jedną bardziej radykalną (do której należą dziadek, Natalia i blizniaczki), która jak widzi coś nieumarłego to dźga aż przestanie się ruszać, oraz druga mniej radykalna (Virgil, Darius, Adam) która twierdzi, że "Słowa mogą uratować duszę, na długo zanim zajdzie potrzeba użycia mieczy i magii".
Klain *Dragan* urodził się jako piąte dziecko Dariusa i Natalii. I od początku nie zapowiadało się, że znajdzie się dla niego miejsce w rodzinnych kronikach. Był o wiele mniejszy od swojego rodzeństwa :
- o rok starszego Virgil - a, który jako jedyny wierzył w brata ale od kiedy wyruszył na swoją wyprawę kontakt się z nim urwał,
- 5 lat starszych bliźniaczek Carmen i Catalina, które wyruszyły razem na poszukiwanie chwały i wróciły z bliznami które wreszcie pozwoliły je łatwo od siebie rozróżnić,
- i pierworodnego złotego chłopca i faworyta rodziny Adam - który bardzo szybko zasłużył się dokonując imponującego czynu : samodzielnie zgładził antycznego, potężnego Nosferatu przez co wszyscy sądzą, że jego pieśń szybko dorówna Richterowej
dlatego rodzice nazwali go Klain. Przez całe życie wszyscy wątpili, że Klain wróci w chwale lub umrze od czegoś potężniejszego niż ghoul. A największym krytykiem chłopaka był jego dziadek Ivar, który twierdził, że zawód zabójcy nieumarłych wymaga silnych ludzi, a nie jakichś małych szczniaków, które pewnie uwierzą wampirowi i dadzą się mu wypić i przekląć zamiast go zakołkować. Dlatego kiedy Klain wyruszył z rodzinnego domu chciał wszystkim udowodnić, że się mylili i osiągnąć czyny większe niż ktokolwiek z jego rodzeństwa. I jeżeli się uda dowiedzieć się co się stało z jego ulubionym bratem. Aby znaleźć nieumarłych wartych walki przyjmował ogłaszane na nich zlecenia, a gdy sakiewka świeciła pustkami i nie było słychać o nieumarłych przyjmował także zlecenia na żywych jako łowca nagród. Podczas swoich przygód udało mu się zabić ghoula (na złość przekąsom brata), z którego skóry zrobił sobie płaszcz, który nosi do tej pory na wypadek gdyby miał spotkać kogoś z rodziny. Usłyszawszy, że Virgil odwiedził bibliotekę przed swoim zniknięciem Klain wyruszył tam szukając wskazówek co stało się z jego bratem.
## Drzewo Genealogiczne

V2

## Zdjęcia rodzinne

Dragoslav

Darius

Natalia

Siostra Natalii - Anca

Klain

Virgil

Carmen

Catalina
(Z założenia powinny być podobne, wręcz nieodróżnialne jeżeli się tak samo ubiorą, poza kilkoma widocznymi bliznami na Catalinie. Główna różnica jest tylko taka, że Carmen wieży w zbroje i tarcze a Catalina nie bardzo. Niestety nie udało mi się znaleźć takich blizniaczek ale myślę, że z tych obrazków wyciągniesz dobry wniosek)

Adam
## Portert Richtera

"Praojcowie patrzcie na mnie"
## Notatki z sesji
Mam 10 porcji kulek mięsnych że szczura
ksiega umarlych ars vivicendi
voronije
## Lista zakupów
* Wprawienie runy w siekierę
* Axemusket ok 100 GP
* Kołki na wampiry
* Handwraps of Mighty Blows (+1 Striking) Item 4 ok100 gp
* Healing potions w zależności od ceny
* Healer's tools 2 po 5GP
* Soothing Tonic (Moderate) ok 28 GP
* Drakeheart Mutagen (Moderate) ok 12GP
* Comprehension Elixir Lesser ok 7GP
* Spiderfoot Brew Lesser ok 12GP
* Quicksilver Mutagen (Moderate) ok 12GP
* Cheetah's Elixir (Moderate) ok 25 GP
* Fury Cocktail (Lesser) ok 15GP
323 GP bez healing potków i kołków
Jacra studentka ma książki w miejscowości :
Nadzieja Fiorny na granicy z GraveLands, dołączyła do Lastwall
może jack uczeń płci męskiej
ma sowę z chowańca
murarze którzy są lekko zmienieni przez nekromancję
lupiec który był łącznikiem wioski z restą świata zmarł i stworzyło to sporo problemów + zniknęło kilkoro ludzi potem, prosili o książki. Wystawiła ogłoszenie na awanturników. Wioska znajduje się w regionie nie dotkniętym przez "świetlisty ogień" bardzo żyzne gleby oczyszczone przez pozytywną energię. na południe od biblioteki . Jedna z nielicznych osad na granicy Gravelands, Belkezen i Ustalavu.
Kojo mustafa zaszył się w wiosce założonej przez uhodźców z Varnough
Mam konia co się nazywa Fabio
## Temp notatki
* Zrobić logikę do heksów i poruszania się miedzy nimi na podstawie współrzędnych
* Poruszanie między sąsiadami na hexsach za pomocą współrzędnych
* reprezentacja logiczna hexs boarda (enuma użyć)
* metoda do ruchu postacią
* klasa postaci
zostswilem w wozie 1 javelin 2 silver daggery
i 1 healers toolsy
"prawo w swej majestatycznej równości zabrania zarówno bogatym jak i biednym spać pod mostami, żebrać na ulicach i kraść chleb"
## Staty Klaina
z wypisaną Percepcją (oraz statystyką która ją nadpisuje w szczególnych przypadkach jak Lie to Me, gdzie decepcja zastępuje ją przy wykrywaniu kłamstw), wszystkimi rzutami obronnymi (Fort, Dex, Will), AC, MAX HP, Bonus to ataku, Bonus do ataku zaklęciami, DC na zaklęcia i 4 najczęściej używane przez waszą postać rzuty wraz z poziomem proficiency w nich
Religion, Intimidation, Athletics, Lore Undead (do wszystkich masz ten sam mod) z dopiskiem jakie lore konkretnie masz
* Percepcja : 11 (Darkvision na rageu)+2 przy grim ringu
* Fortitude - 17
* Reflex - 13
* Will - 11
* Bonusy z : Cassian helmet +1 status bonus to AC and saves against evil creatures and effects. Ghoul skin - immune to the paralysis of ghouls.
* Skille :
* Religion - 9
* Intimidation - 15 + 2 z Intimidating Prowess
* Athletics - 16
* Lore +8 - Undead, Haunt, Vampire, Incorporeal, (i mam Doubious Knowledge)

Podczas, gdy Ty bierzesz właśnie kolejny oddech ktoś wydaje swój ostatni -- więc przestań narzekać i doceń życie
## Relic sets
### Minor Gifts
* [Living death](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=20) - You stand on the threshold between the living and the dead. If you attempt a saving throw against an effect that would deal negative damage to you, such as harm, your outcome is one degree of success better than what you rolled. If you roll a critical success and the effect is capable of healing undead, you regain HP equal to half the spell’s full damage. Any positive spell or effect that would heal you has only half the normal effect. All these effects apply only if you are a living creature.
* [Beast Senses](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=7)
* [Dominant Emotion](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=91)
* [Whammy](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=99)
* [Shattered Earth](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=27)
### Major Gifts
* [Inextinguishable](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=46) - Your connection to life force makes you more difficult to snuff out than others. You die from the dying condition at dying 5, rather than dying 4. If you roll a success on a save against a death or negative effect, you get a critical success instead.
* [fiendish bargain](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=34) ?
* [Underground Bounty](https://2e.aonprd.com/Relics.aspx?ID=29)
### Grand Gifts
*
### Advanced weapons for Klain
[Aklys](https://2e.aonprd.com/Weapons.aspx?ID=85)
[Flying Talon](https://2e.aonprd.com/Weapons.aspx?ID=255)
[Tamchal Chakram](https://2e.aonprd.com/Weapons.aspx?ID=154)
### Tattos
* [Sun Sight](https://2e.aonprd.com/Equipment.aspx?ID=2218)
## Spell scrolle
* LVL 1 - dzisiaj mam fleet step / Command (Disrupting weapons, Fleet step, Harm, Heal,)
* LVL 2 - LongStrider / resist energy
### Stary Rollo udzielił nam wsparcia - Kellidzki łowca
powiedział nam o polowaniu
- Zgniłek - jest na polowaniu były wódz
- Żmijowa baba - na baganch wiedźma przeklęta przez wodza
- Szuka krwi za zdradę dawno zapomnianą
- Czarna śmierć - przegoniła ich z Numerii na kurhanach zmarłych czatuje 200 lat bez alfy miecz alfy daje prawo do rządzenia Kellidami. Zeżarała ostatniego alfe las gdzie w bagnisko się przemienia i życie wypaczone ma wpływ na otoczenie. Syn alfy z kransanlami i habbutem. Ma podobno weakpoint na dupie. Ma raczej odporność na kwas
- wilkojad - jakiś hrabia zostawił bestię która potrafi zjeść wilkołaka
- hukoloty - mają matrone która jest celem polowania krew wipijają i tłuszcz żywią się wszystkim w jaskiniach z niebieskim bluszczem może nas zmrozić. Nie ogniem a jeno lodem jak się ciśnie lodem w mech to da się przejść potraktowane ogniem szybko się rozrasta
- łzy dawnych rycerzy mogą zamroźić mech jak do butelki zbierzemy
## Plan wydarzeń Carmen
- Z Klainem w Lepisztadzie szukanie Vergila
- Klain dostaje polecenie by w okolicy Lepisztadu poszukać wskazówek zwłaszcza w bibliotece i jak coś znajdzie to podążyć za tym, kiedy ja infiltruję społeczność w celu dowiedzenia się czegoś subtelniej
- Po jakimś czasie wracam Klaina nie ma
- Okazuje się, że się przyczepił do jakiejś grupy awanturników i wyjechał - jedna z nich była bardką i chyba wampirzycą (WTF!)
- Jadę za nimi do nadziei fiorny - jak przyjeżdżam jest pusto ślady walki - ale przynajmniej porządnie wyczyszczone
- Dowiaduję się po drodze śledząc awanturników o ich składzie przyjeżdżam do wioski na bagnach tam druidka wilkołak mówi mi o eryku i całej imbie z Yvette i hrabią Varno
- Trzeba zabrać Klaina od tych idiotów zanim się zabije
- Jadę za nimi do Varno - przekradam się przez granicę podszywając się pod jednego ze strażników karawany po podatki
- Dowiaduję się o smoku - że albo go zabił albo uratował - nie wiadomo co jest prawdą, oraz o jakiejś wampirzycy która bardzo przypomina Teshtake
- Jezus maria ona go omotała i jest teraz jej marionetką chyba że ją pojmał albo ją śledzi
- W każdym razie trzeba zabrać stąd brata w jednym kawałku bo w tym hrabstwie będzie dla niego zbyt ciężko przeżyć zwłaszcza jeżeli wkurzył władcę tej krainy
Wymogi Andrzeja
Ogólnie:
* Podróżowała z Virgilem dłuższy czas.
* Wie, że ten po ostatnim starciu z nieumarłymi, o którym nie chciał mówić nie jest już taki sam. Nie odzywał się tyle, było w nim coś mrocznego odmienionego.
* Dołączyła do niego po tym starciu zresztą.
* Wie, że ten szukał jakiejś potężnej broni, czy artefaktu
* Nie mówił jednak jakiego
* Martwiła się o niego i generalnie ewidentnie widziała że facet się ztacza
* Potem się rozdzielili po wejściu do Varno na tym etapie gość już miał obsesje na punkcie artefaktu
* Dosłownie on którejś nocy odjechał bez słowa zostawiając ją skapnęła się dopiero rano i od tego czasu go szukała co nie było łatwe w takim miejscu
Potem znalazła go w Krezku ale ten kompletnie jej nie rozpoznawał
przewodził "Oczyszczonym", elitarnej gwardii opata I kompletnie jej nie kojarzył
posłyszała też o waszych dokonaniach i słysząc o Kleinie plus nie mogąc samej dotrzec do Virgila ruszyła w stronę Argynvostholtu
Like ona totalnie nie wie WTF is going on with virgil
poza tym że ten nosi teraz jakiś pojebany miecz
o czarnym ostrzu
---
Ogólnie od Ciebie zależy jak długo podróżowali razem
na pewno Virgil był starszy
i ostatecznie był jej mentorem w jakimś stopniu
W sensie czaisz dynamikę
ona młoda, zdolna, trochę narwana
on już doświadczony i ogarnięty łowca potworów
na pewno nie było tak, żę cały czas razem podróżowali
bo Virgil to myśl taki awanturnik poziom 12-14
Jak on jechał walczyć z liszami czy jakimiś lordami wampirów
albo innym gównem
to jej nie brał, bo pomijając że by mu przeszkadzała
to by zwyczajnie zginęła
Ostatecznie jednak był z jakoś rok jak nie podróżowali razem lub dowolny dłuższy odcinek czasu
znacznie dłuższy niż zwykle
i tym razem jak Virgil wrócił się zmienił
WYmyśl jak
może był bardziej mrukliwy
może bardziej zamknięty w sobie
może agresywny
cholera wie
ale wyprawa do Gravelands go zmieniła
półsłówkami tylko wspominał, że nadciąga wielkie zło
i potrzebuje narzedzia, które je zatrzyma
artefaktu
nazwij jak chcesz
ale nigdy nie mówił co to
jakiś czas jeździli razem i tego szukali
i virgil miał totalnie w/e na polowanie na nieumarłych
w sensie cokolwiek czego szukał tało się jego obsesją
ostatecznie w którejś chwili on jej kazał spieprzać
ona się pewnie przejęła i go śledziła
i tak dowiedziała się, że pojechał do Varno
gdzie znalazła go otoczonego ludźmi opata
i kompletnie nie koajrzącego kim ona sama jest
mimo że podróżowali razem w kurwę czasu i są rodzeństwem czy kim tam
w dodatku jak próbowała go znowu śledzić to raz ją zamknęli w ciupie skąd musiałą zwiewać
a potem kilka razy poza miastem ślad urywał się tak jakby facet dosłownie został wciągnięty pod ziemię
nie licząc śladów spalenizny, woni siarki
---
Nie każdego nieumarłego znajdziesz w starym grobowcu albo polującego na podupadłym trakcie na nieuważnych i skąpiących na ochronie podróżnikach. Niektórzy ukrywają się w miastach, uczęszczają na bankiety wyższych sfer albo organizują porwania swoich posiłków za pomocą gangów. Rzecz w tym, że potwory mogą być wszędzie. Zwłaszcza w Ustalavie. Nie wystarczy pobiec z szabelką i ubić wampira, który zabija mieszczan trzeba się też upewnić, że ludzie albo się nie dowiedzą kto go zabił, albo że będą wiedzieli jaką istotą był bo ryzykuje się pościgiem i oskarżeniami o przestępstwa. Dlatego sztuka infiltracji i kontakty w półświadku są bardzo przydatne przy śledzeniu i pozbywaniu się tych potworów żyjących pośród nas. Złodzieje wiedzą przecież do jakiego domostwa nie można sie włamać bo nikt nigdy z takiej eskapady nie wrócił.
Carmen rozumiała jak przydatne mogą okazac się te rzeczy od dość młodego wieku. Jeden z jej pierwszych celów kiedy zaczęła polować samodzielnie był ghast otoczony przez kohorty żywych bandytów, którzy dostarczali mu jedzenia. Pozbyła się jego obstawy za pomocą konkurencyjnego gangu, a sama odesłała kanibalistyczną bestię do grobu. Od tamtej pory utrzymywała kontakty z różnymi obywatelami drugiej kategorii i doskonaliła swoją sztukę inflitracji. Po pewnym czasie potrafiła nawet przeprowadzić zwiad w rezydencjach pomniejszych wampirzych szych. A informacje zdobyte w ten sposób bardzo dobrze przydawały się gdy wraz z jej bardziej doświadczonym bratem Virgilem wracała zabić zdechlaki zablokowawszy wcześniej potworom drogi ucieczki.
Przez dwa lata z przerwami polowała na potwory pod okiem swojego starszego brata. Kiedy on wyruszał na polowania, na które Carmen nie była gotowa, ona przeprowadzała zwiady i szukała następnych celów dla wspólnych polowań. Niepoprawny optymizm Virgila był bardzo pomocny gdy w środku walki tłumaczył siostrze istotne różnice między wampirem moroi, a nosferatu.
Zwykle eskapady solo Virgila kończyły się po miesiącu góra dwóch. Tym razem minął rok. Dlugo wyczekiwane spotkanie Carmen z ukochanym bratem nie przebiegło tak jak myślała. Nie przywitał jej swoim klasycznym przytulasem na misia, którego tak nie cierpiała, nie opowiadał jej entuzjastycznie o jego przygodach ani nie wypytywał siostry o życie miłosne. Ale przede wszystkim jego uśmiech - widać było, że grymas na twarzy jest wymuszony.
Oczywiście Carmen nie pozostawiła sytuacji bez wyjaśnień ale jedyne czym Virgil był skłonny się podzielić było to że odwiedził Gravelands i dowiedział się o nadciągającym wielkim źle. Źle tak wielkim, że nie damy mu rady bez pomocy. Mamrotał coś o narzędziu, dzięki któremu moglibyśmy wygrać albo przynajmniej mieć szansę na zwycięstwo. A potem się zaśmiał i na chwilę wrócił do starego siebie. Jakby samo wypowiedzenie tych informacji zrzuciło z jego duszy jakiś ogromy ciężar. Resztę wieczora rodzeństwo spędziło już w przyjemniejszej atmosferze.
Ale dobry humor nie utrzymywał się długo. Kilka dni później podczas polowania na wampira z bogatymi wrogami nocowali pod gwiazdami. Kiedy Carmen wreszcie ułożyła się wygodnie na zadziwiająco kamienistej polanie i zaczęła odpływać w objęcia Desny usłyszała przerażający krzyk brata.
* Tutaj nastepuje kłótnia podczas której Virgil stwierdził, że nie może czekać i się pierdołami zajmować a Carmen się może przydać najbardziej jakby ostrzegła resztę rodziny - zwłaszcza rodziców. Dosłownie jej powiedział, że sobie nie poradzi z poszukiwaniem tego narzędzia bo jest za słaba i powinna wrócić do rodziców - trochę jak groźba brzmiało (że bez dyskusji, a zawsze szanował jej zdanie). Carmen uległa zastraszona przez brata i wsiadła na konia.
Podczas podróży konnej ma się dużo czasu. Jeżeli jedzie się z kimś można ten czas zająć rozmową. Ale jeżeli podróżuje się samemu to jedynym towarzystwem są twoje myśli, a myśli Carmen krążyły dookła jej brata. "To do niego niepodobne." "Powinnam była zostać przy nim." "To jak się zachowywał nie było normalne." Wreszcie po dniu spędzonym na koniu i dywagacjach łotrzyca spięła konia. "Na pewno zostawił jakieś ślady kiedy wyruszył z naszego obozowiska. Virgil nigdy nie był zbyt subtelny." Kiedy dziewczyna zaczęła śledzić brata szybko złapała trop. Wszystkie ślady prowadziły na wschód Ustalavu do Varno. Carmen przez długi czas nie zobaczyła brata. Kiedy wreszcie dostrzegła jego twarz zmienił się nie do poznania. Jej starszy brat otoczony był jakimiś fanatykami religijnymi, którzy pieprzyli coś o "Światłości" nie zachowując się szczególnie święcie, a twarz Virgila nie była taka jak zazwyczaj. Bez emocji i z chłodnym pragmatyzmem wydawał zbrojnym rozkazy.
Carmen nauczona doświadczeniem postanowiła nie interweniować bezpośrednio tylko dowiedzieć się najpierw więcej o tym co się dzieje z Virgillem. Niestety popełniła głupi błąd i dała się złapać straży miejskiej. Na szczęście strażnicy nie wykonali na niej egzekucji od razu. To, że jej nie docenili pozwoliło jej uciec ale musiała zostawić swoją broń zadowalając się mieczami pechowego strażnika, który pilnowała jej celi. Dziewczyna od razu wróciła do śledzenia brata ale nie było łatwo bo teraz ślady były nieregularne, urywały się w zniszczonych wioskach i wszystkie ścieżki które znalazła kończyły się z wonią siarki i śladami ognia na ziemi.
Dobra plan wydarzeń bo męka twórcza zbyt duża
* Virgil lata trochę z Carmen coś tam ją mentorzy. Jakieś dwa lata to zajmuje. Zwykle wygląda to tak że ona skauci i potem mu donosi o tym co się dowiedziała. Potem razem z bratem albo on sam robią masakrę.
* Ogólnie Virgil jest taki bardzo z charakteru jak Kyojuro z Demon Slayera zawsze uśmiechnięty - nawet z otwartą raną brzucha. Dosłownie NIGDY go nie widziała smutnego. Niepoprawny optymista.
* Zwykle jak jechał na poważniejsze polowania to mijał miesiąc góra dwa. Tym razem minął rok.
* Jak się spotkali wreszcie to pierwszy raz zobaczyła go smutnego. Nie był w depresji jeszcze widać było, że próbuje utrzymać pozory ale coś go mocno dotknęło.
* ale wyprawa do Gravelands go zmieniła półsłówkami tylko wspominał, że nadciąga wielkie zło i potrzebuje narzedzia, które je zatrzyma
* Zaproponowała mu polowanie na kilka celi które wyczaiła i na które jest spoko nagroda, a nie byłaby w stanie sama kogoś tam zabili i pewnej nocy obudził się z krzykiem
* Carmen stwierdza, że ok ale po 1 dniu jazdy zmienia zdanie
* Zaczęła go śledzić tak dowiedziała się, że pojechał do Varno gdzie znalazła go otoczonego ludźmi opata, kompletnie nie koajrzącego kim ona sama jest i bez jakiejkolwiek radości na twarzy bardziej wyglądał jakby był wymęczony depresją
* w dodatku jak próbowała go znowu śledzić to raz ją zamknęli w ciupie skąd musiałą zwiewać a potem kilka razy poza miastem ślad urywał się tak jakby facet dosłownie został wciągnięty pod ziemię nie licząc śladów spalenizny, woni siarki
Historia mi wybaczy nawet jeżeli wy nie potraficie.
pojąc go krwią odmówić formułkę
My god, it's full of stars.
They all look the same in the dark!
## Zaklęcia
### Cantripy
* Chill touch - experientia inanitatem
* Detect magic - invenire magica
* Light - fiat lux
* Shield - defendat me ab iniuria / opera meae litterae mihi erunt scutum meum
* Read aura - revelare natura tua
### 1 Krąg
* Fear - Omnes soli in tenebris
* Dark tendrils - tenebris tentacle impetum
* Mage armor - magicae armis mihi
* Ray of enfeebelment - Infirma! Tardus!
* Sleep - Dormire et relinquere mundum
* True Strike - Numquam fallunt
### 2 Krąg
* Acid arrow - Acidum sagitta
* False life - non hic! non nunc!
* Mirror image - Fumus et specula!
* Spider legs - aranea scandere
### 3 Krąg
* Bind undead - Audite me qui mortui estis.
* Paralyze - Praecipio! manere
* Vampire touch - Da mihi vitam tuam!
Call of the grace - Vocate ad sepulcrum
Create Undead - surge de inferno et esto mihi in servum.
Byłeś strasznym idiotą za życia. Aktywować mający setek lat portal bez przeszkolenia akademickiego w przywoływaniu to jedna rzecz. Ale jeśli zobaczyłeś, że portal był niestabilny to co ci wpadło do głowy, żeby przejść przez niego jak najszybciej. hahhaha - naprawdę w Mwangi idiotów nie sieją. Ale jak to mówią Abdaryci twoja strata to mój zysk. Dzięki twojej dobroci serca głupia małpo jestem teraz w posiadaniu klucza do ponownego otwarcia tj sieci portali. A kiedy już go uruchomię ta zapyziała wiocha stanie się znana na cały świat jako stolica zabójców. Moja gildia będzie w stanie pojawiać się i znikać na całym kontynencie, a ja wreszcie będę na pozycji na którą zasługuję. Także, małpo wiedz, że mimo naszego małego nieporozumienia jestem ci bardzo wdzięczna. A Szkarłatna triada pożałuje, że traktowała mnie jak zwykłego najemnika i nie okazała mi wystarczającego szacunku.