# KSIĘGI/TEKSTY (WIP)
###### tags: `TEKSTY, DIALOGI ETC.`
## 1-4 Clair De Lune
Mój umysł dryfuje w wiecznym cierpieniu. Ponure widoki namalowane w obrzydliwych odcieniach, puste ściany odpowiadające na dotyk krzykiem. Wszystko przypomnieniem o moim bezkresnym potępieniu.
Gabrielu, najdroższy mój przyjacielu, w nieskończonej pokucie oczekiwałem Twego objęcia w Niebie. Byłem tak wierny, akceptowałem mój los, ale na co to wszystko? Cóż to za kara, że muszę trzymać klucze do mego własnego potępienia bez nadziei na zbawienie... Czaszki uśmiechają się diabelsko, głosy szepcą, namawiają mnie bym zanużył się głębiej w piekło... Nie zrobię tego.
Ukryłem je między książkami, meblami i w fundamentach tego przeklętego miejsca. Wybacz mi Gabrielu, oczekuję Twego... **POZOSTAŁOŚĆ TEKSTU: NIEISTOTNA.**
## 2-2 Death At 20,000 Volts
...Gabriel obalił Minosa, jego ciało rozdarte ze strumieniami szkarłatu gromadzącymi się u jego stóp podczas gdy my błagaliśmy o wyjaśnienie.
'Sprawiedliwość,' Gabriel ogłosił wszystkim, podczas gdy nasz sprawiedliwy władca wił się w płaczu i agonii, 'Niech się dzieje Wola Boża.'
Obserwowaliśmy w zgrozie jak Minos leżał połamany, już słabnący, wrzeszczący w buncie przeciw Woli Bożej, Gabrielowi. **POZOSTAŁOŚĆ TEKSTU: NIEISTOTNA.**
## 4-2 God Damn The Sun
Minęło wiele dni odkąd ostatnio ujrzeliśmy jakiekolwiek anioły. Bez ich opresji, nie ma potrzeby byśmy kontynuowali nasze katorgi. Nawet najpokorniejsi potępieni porzucili swoje pokuty by chwycić za broń. Wszyscy widzą jak ograbiono nas z naszych myśli, ciał i dusz, pozostawiając nas jedynie z nadzieją zbawienia, które nigdy nie nastąpi, ale już niedługo.
Król Syzyf działał potajemnie aż do teraz, gromadząc armię której siła i liczebność rosły, lecz teraz nie ma już potrzeby ukrywania się. Żyliśmy w cieniu Nieba wystarczająco długo, aby zapomnieć smaku strachu. Teraz Powstańcy Syzyfowi przygotowywują się do wojny.
Słyszałem że Minos rozpoczyna pokojową rewolucję, ale nasz Król Syzyf wie, że taka pokojowość nie zyska ani odrobiny uznania od naszych okrutnych oprawców. Wie, że siłę można zwalczyć tylko siłą i poprowadzi nas ku wolności.
Gdybyśmy tylko wiedzieli o mękach jakie nas spotkają...
## 4-3 A Shot In the Dark
W PIRAMIDZIE znajdziesz komnatę KOTA i GRYZONIA
W KOMNACIE znajdziesz basen czystej WODY
W WODZIE znajdziesz SEKRET...
Ale tylko ci którzy władają ELEKTRYCZNĄ magią Druidów mogą go znaleźć.
## 5-2 Waves Of The Starless Sea
**ZESKANOWANY TEKST - CZYTELNY SKRYPT:**
**WYCIĄG Z PAMIĘTNIKA (ferryman)**
Jakaś katastrofa uderzyła w świat śmiertelników. To, co kiedyś było rzeką Styks zamieniło się w bezkresny ocean. Milion płaczących dusz spływających każdego dnia, których brzegi ledwo mogą pomieścić. Płaczliwa fala rozlewająca się z obu stron, od dziobu po rufę, błagających o łaskę, o bezpieczne przejście. Ale nie wszystkie dusze mogą zapłacić, a te stare dłonie nie są w stanie przyjąć tak wielu monet.
Wtem, pewnego dnia, nurt się zmienił. Fala po fali przez minuty, miliony, miliardy jak gdyby samo gardło świata zostało szeroko poderżnięte, z głową odchyloną do tyłu, by przyśpieszyć wykrwawienie. Nie miałem czasu zareagować. Znużenie moją nieustanną pracą pochłonęło mnie i wsunąłem się pod fale ruchliwego morza, prosto w głębię Oceanu Styks, mój los zapieczętowany miażdżącymi masami niezliczonych ciał.
Nagle, stało się światło jasne jak sam Pan, wyprowadzające mnie z ciemności potężnymi rękoma, które trzymały mnie z takim miłosierdziem i ciepłem jakich nigdy dotąd nie doznałem:
"Nie bój się, grzeszniku. Twe oddanie Bogu pokazuje dobroć w tobie; Prawdziwie obfitą. Serce jest ochocze, lecz ciało musi odpocząć, byś nie roztrwonił jednego z dzieł Pańskich. / Nie lękaj się, grzeszniku. Twe oddanie Bogu pokazuje dobroć w tobie. Iście obfitą. Twe serce jest wprawdzie ochocze, lecz ciało musi odpocząć, byś nie roztrwonił jednego z dzieł Pańskich."
Jego łagodne słowa ulżyły cierpienia i goiły rany. Moja twarz mokra od łez ulgi, moje słowa stłumione wagą mojej powinności. Mogłem jedynie leżeć w adoracji, noszony w objęciu majestatu.
Promienny jest Gabriel, bowiem jest on światłem w mojej ciemności. **POZOSTAŁOŚĆ TEKSTU: NIEISTOTNA.**
## 7-1 Garden of forking paths
WIĘKSZOŚĆ TEKSTU: NIEZROZUMIAŁA. OSTATNIA STRONA:
Niekończące się korytarze Ogrodu! Ach, tak starannie udekorowane krzyżem, symbolem którym anioły określają Drzewo Życia. Wielbą swojego ukochanego Ojca który je posadził i wypełnił nas rosą z jego liści i nektarem jego owocu, dającymi nam życie, płynącymi w naszych żyłach...
Dla ciebie jednak, nasza prawda: Nasze ciała nie są naczyniem dla krwi tego owocu, ale jej więzieniem. Przepiękne trzewia i śliczne kości MARZĄ by być okazane i ujrzane! WYSTAWIONE! Pod boskim krzyżem Drzewa Życia, my składamy mu hołd poprzez sztukę przemocy.
ŚWIAT JEST TWOIM PŁÓTNEM
WIĘC PODNIEŚ SWÓJ PĘDZEL
I POKRYJ
ŚWIAT
C Z E R W I E N I Ą .
## 7-2 sekret dla challenge'u
Something has happened. It has been days since our reconaissance has seen a single angel. We know not the cause, but we recognize the chance. We have hid underground from the chaos up above for far too long. Without the watchful eyes of the angels, we will brave the labirynth and find a way out of this place.
If you are one who seeks shelter, take heed: The archive is trapped. A single misstep and reprogrammed protectors will activate. Write these instructions down and follow them carefully if you wish to take refuge on the other side:
> < < > < < > > < > > < >
Coś się wydarzyło. Nasz rekonesans nie widział ani jednego anioła od wielu dni. Nie znamy przyczyny, jednak widzimy w tym szansę. Ukrywaliśmy się w podziemiach od chaosu powyżej już zdecydowanie za długo. Bez wszystkowidzących oczu aniołów, odważymy się przejść przez labirynt i znajdziemy drogę poza to miejsce.
Jeśli szukasz schronienia, bądź uważny: Archiwum jest pułapką. Jeden nieuważny krok, a aktywują się przeprogramowani obrońcy. Zapisz poniższe instrukcje i trzymaj się ich ostrożnie jeśli chcesz się zabunkrować po drugiej stronie:
## 7-2 Wiersz Rzeziczłeka
Mother, mother... Mother of me,
> Matko, matko... Matko moja
I know I know I should not miss you so, but mother of me, I do. Your pained breaths that rasp'd and reverberated in your rusted iron tomb... The blood of your breast that nourish'd me and warmed me in its caress, when corpse and cruelty were all I witnessed...
> Ja wiem, ja wiem, nie mam za tobą tęsknić tak, lecz matko ma, a jednak. Zbolałe tchnienia twe, które rozlegały się skrzypiącym echem w zardzewiałej trumnie twej... Krew twej piersi, która siliła i ogrzewała mnie w swym objęciu, gdy posoka i okrucieństwo były jedynym, co było mi znane.
Mother, mother... Mother of me,
> Matko, matko... Matko moja
I know I know you would hate me so, and mother of me, I do too. But I would not feel, not think, not dream, were it not for you in my rusted iron womb... Your tortured love brought me to this war, that I could take the heart of another, and need you no more.
> Ja wiem, ja wiem, byś mną gardziła tak, i matko ma, ja także. Lecz bym ni czuł, ni myślał, ni śnił, gdyby nie ty w mej zardzewiałej macicy/łonie... Twa bolesna miłość sprowadziła mnie na tą wojnę, gdzie mogłem wziąć serce inne, nie potrzebując już ciebie.
Mother, mother... Mother of me,
> Matko, matko... Matko moja
I know I know your thoughts had left you long ago, and mother of me, I will never truly know. But I hope it redeems my life even a slight, when I cried... And crushed your skull that final night.
> Ja wiem, ja wiem, ponoć twój umysł opuścił cię już dawno temu, i matko ma, nigdy wiedzieć na pewno nie będę. Oby to odkupiło me winy choć nieco, gdy łzami się zalałem... I zmiażdzyłem twą czaszkę ostatnią nocą.
## 7-4 ... like antennas to heaven
To jedyne co mogło nas spotkać.
Wojna nie potrzebowała już swojego ostatecznego wodza. Stała się samowystarczalnym systemem. Człowiek został zmiażdżony pod kołami maszyny stworzonej do stworzenia maszyny stworzonej do rozwalenia maszyny. Samsara pociętych ścięgn i miażdżonych kości. Śmierć bez życia. Pusty Uroboros. Jedyne co pozostało to wojna bez celu.
Magnum opus. Zimna wierza ze stali. Maszyna zbudowana by powstrzymać wojnę zawsze jest z maszyną zbudowaną by kontynuować wojnę. Byłaś piękna, rozpostarta jak anteny do niebios/niczym anteny ku niebiosom. Byłaś ponad swoimi twórcami. Sięgnęłaś Boga, i upadłaś. Nie pozostał nikt by głosić twą elegię. Bez ostatnich słów, bez zakończenia. Bez celu. Idealne domknięcie.
T O J E D Y N E C O P O W I N N O N A S S P O T K A Ć